Czy niechrześcijanie mogą grać w zespole kościelnym?

← Wróć do bloga

Opublikowano 28 kwietnia 2026 | 12 min czytania

W książce "Exponential: How You and Your Friends Can Start a Missional Church Movement" Dave’a Fergusona i Jona Fergusona znajduje się rozdział o artystach w kościele. Książka wyjaśnia, jak założyciele pewnego ruchu kościelnego w USA odnieśli sukces i jak do niego doszli. Jednym z czynników sukcesu było szkolenie muzyków do nabożeństw oraz zapraszanie niechrześcijan na próby; później pozwalano im grać podczas nabożeństwa.

Moją pierwszą reakcją było pytanie: jak duchowi liderzy mogą pozwolić, aby niechrześcijanie grali w zespole podczas kultu? Ponieważ nie uważam za właściwe wyrażania opinii opartych wyłącznie na emocjach, postanowiłem dojść do sedna sprawy i spojrzeć na nią rzeczowo.

W rozdziale 5 autorzy przedstawiają główną ideę: aby rozpocząć ruch misyjny, konieczne jest przyciąganie i reprodukowanie ludzi kreatywnych. Piszą, że kreatywni katalizują nowe wspólnoty, pomagają je stabilizować oraz powinni być przyciągani i reprodukowani.

Autorzy twierdzą, że rozprzestrzenianie ruchu misyjnego sprowadza się do reprodukowania większej liczby lepszych liderów oraz ludzi kreatywnych. Później wyjaśniają, że dlatego należy promować niechrześcijan do zespołu kościelnego.

Aby znaleźć odpowiedź, zajrzałem do Biblii. Muzyka jest częścią ludzkiej kultury już w Księdze Rodzaju. Jubal wynalazł instrumenty muzyczne, choć prawdopodobnie nie zrobił tego dla Boga.

Król Dawid nakazał lewitom grać muzykę, a sam napisał wiele psalmów. Prorok Elizeusz poprosił o muzyka, aby prorokować (2 Królów 3:15). Pieśni były także częścią kultury Jezusa, gdy po odśpiewaniu hymnu wyszedł z uczniami ku Górze Oliwnej (Mateusz 26:30).

Paweł zachęca nas, abyśmy czcili Boga psalmami, hymnami i pieśniami duchowymi (Kolosan 3:16-17; Efezjan 5:19-21). List do Hebrajczyków mówi o "ofierze uwielbienia", czyli owocu warg wyznających Boże imię (Hebrajczyków 13:15).

Musimy jednak pamiętać, że "ofiara bezbożnych jest obrzydliwością dla Pana" (Przysłów 15:8), a nawet modlitwa tego, kto odwraca ucho od prawa, jest obrzydliwością (Przysłów 28:9). Na końcu czasów wszelkie stworzenie odda chwałę Temu, który siedzi na tronie, i Barankowi (Objawienie 5:13).

Z tego widzimy, że uwielbienie jest duchowe, jest ofiarą dla Boga i jest owocem warg, które wyznają Jego imię. Osoba niechrześcijańska nie jest duchowa, nie składa Bogu takiej ofiary i nie wyznaje imienia Jezusa. Dlatego niechrześcijanie i uwielbienie nie idą razem.

Muzyka pełni jednak w nabożeństwie także inne funkcje: tworzy atmosferę, pomaga ludziom wejść w skupienie, wprowadza kazanie, podnosi ducha na końcu nabożeństwa i może uczyć przez tekst pieśni. Kiedy muzyka jest używana jako technika, a nie jako uwielbienie, można zrozumieć, dlaczego niektórzy dopuszczają niechrześcijan do zespołu.

Tu jednak leży problem. Paweł pisze, że jego zwiastowanie nie opierało się na przekonujących słowach ludzkiej mądrości, lecz na okazaniu Ducha i mocy, aby wiara nie opierała się na mądrości ludzi, ale na mocy Boga (1 Koryntian 2:4).

Jeśli mówimy, że kreatywni katalizują, stabilizują, przyciągają i reprodukują wspólnoty, łatwo postawić wóz przed końmi. Rezultatem życia z Bogiem jest kreatywność; nie rezultatem kreatywności jest życie z Bogiem. Bóg używa kreatywnych ludzi, ale to jest skutek, nie przyczyna.

Dlatego musimy uważać, aby nie używać zbyt wiele technologii do poruszania uczuć i duszy ludzi, zapominając, że to Duch Święty ma działać w nas swoją mocą.

W obecnej formie nabożeństw potrzebujemy pomocy w małych zadaniach: rozstawianiu krzeseł, przygotowaniu sceny, organizacji sali, witaniu gości i utrzymywaniu kontaktu. Wspólna praca tworzy przyjaźnie i pozwala lepiej poznać niechrześcijan, a im lepiej poznać nas.

Trzeba jednak wyznaczyć granicę. W Dziejach Apostolskich 6:2-4 apostołowie wybrali do służby przy stołach ludzi dobrego świadectwa, pełnych Ducha i mądrości. Choć zadanie nie wydawało się najpierw duchowe, chcieli powierzyć je właśnie takim osobom.

Rozumiem z tego, że pewne pozycje możemy powierzać tylko ludziom dobrego świadectwa, pełnym Ducha i mądrości.

Podobał się ten artykuł? Udostępnij go innym: